Orientaliści: Protagoniści czy ofiary konfliktu cywilizacji?

Description
Orientaliści: Protagoniści czy ofiary konfliktu cywilizacji?

Please download to get full document.

View again

of 9
All materials on our website are shared by users. If you have any questions about copyright issues, please report us to resolve them. We are always happy to assist you.
Information
Category:

Social Science

Publish on:

Views: 0 | Pages: 9

Extension: PDF | Download: 0

Share
Tags
Transcript
  ,',' :: wAs4w P_RzEMYsŁAw TIJREK Uniwersytet Jagielloński ORIENTALIŚCI: PROTłCOMŚCI CZY OFIARY KONFLIKTU cYWILIZACJI?* Dnrn.ucre poĘclł,,oRIENTALIsTA"Wydawać by się mogto, że określenie, kim jest orientalista, nie powinno przyspa-rzać większych fiudności. Większość lowników z.arnieszcladosyć dokladne wyjŃnie- nie tego terminu. W języku polskim jest to ,,specjalista w zakresie orientalistyki,,badacz języków,dziejów i kultury Wschodu"l. Podobne określenia znajdziemy w języku angielskim:,,Orientalist - an expert in Oriental languages, history, etc."2, niemieckim: ,,Orientalist - Wissenschaftler der Orientalistik"3, francu§kim: ,,Orientaliste - Qui se liwe d l'ótude des langues orientales'4, względnie arabskim: ,,'al-mustaśriqu: 'al-'6limu bi1-1u§6ti wa- l-'edabi wal-'uliimi ś-§arq-rjati"5. onnrrrłusrł w DEFIMCII EDWARDA Słpł Orientalista jest to naukowiec, znawca danej dziedziny, zajmujący się nią sine ira et studio. Jednakże od 28 lat terrrin ten ulegl pewnemu rozmyciu, wywofując nieraz nega- tywne skojaruenia. Pisący e slowa ńziwilsię niezmiernie, gdy w trakcie swej pracy w Libii w 1989 t.,zapytarry przezznajomego Araba: ,śedy skończysz studia, będziesz określany jako orientalista, nieprawdń?", udzielił odpowiedzi rwierdzącej i ustyszal: ,,'Wie§z, orientaliści w złym świetle przedstawiają naszą kulturę". Były to oddźwiękipopulamości kontrowersyjnej pracy Edwarda Saida Ońentalizm, wydanej w 1978 r.rv Nowlm Jorku6. Iśiąźka a polskim gruncie ukazala się niestety Ńźno, bo dopiero w 1991 r., tymwięc motyrrować można było zdziwienie studenta orientalistyki, domniemanego in spe wroga Orientu, zwlaszcza że dzielo Saida nie wywołało wówczas większych dyskusji wśród polskicn naukowców. Wznowienie publikacji, w 2006 r., w nowym tfumaczo niu7, przynosi inne spojrzenie na jej heśćE, a zarazem umacnia stereotypyg.'Referat wygoszony naffiIZjeźAzieOrienalistów Potskich w Warszawie dn. 28.06,2006 r. I Słownik języka potskieso. Pod redakcją Witolda Doroszewskiego, Warszawa l95&- 1969, tom V, s. 1089. 2 Webstęt's New English Dictionary and Thesaurus, Warszawa 2005, s. 423. 3 HorstLeiser in g,Frcmńlórter,Compact WórteńucĘ Compact VerĘ, Miinchen 1997,s,340. 4 Nouveau Petit l-arowse illustrć. Dictionnaire encyclopćdique de Claude et Paul Augó. ńdi- tion refondue et augmentće par ń. Gilon, J.-P. Hollier-Larou§§e, J, Ibos-Augć, C. Moreau, J.-L. Moreau, Paris 1959, s. 717. 5 Al.Mun§dJi |-Iu§a,Bajfit 1984, s. 384. 6 Ostafirie, uzupehione wydanie: Edward W. Said, Ońentalism, Penguin Books, Lon- don-Nęw York{amberwell-Victońa-Toronto-New Delhi-Auckland-Rosebank 2003. 7 E<tward W. S ai d, O ńe ntąlizm, PrzeKń: Monika W y r w a s - W i ś n i e w s k a, Poznń 2005. 8 Z angnimowej recenzji intemetowej powyższego wydania: ,,Wykolzystując wlasnę doświad-czenie palestyńskiego Araba mie szkającego mZachodzie, Said żastanaw ia się, czy te idee stano- PRZEGLĄp oRIENTAu§TYCZ{Y NR 3 -4,2oo?  NR3_4 ORIENTALIŚCI I37 Przypomnę, że dla Saida istnieje akademickie pojęcie, zgodne w ogólnych zary- sach z podanymi wyżej definicjami: ,,Każdy, kto bada Wschód, pisze o nim lub na-ucza - niezal.eżnie od tego, czy jest etnografem, socjologiem, historykiem czy filo- logiem, i bez względu na to, czy pojmuje ,,Wschód szerzej czy węziej - jestorientalistą, a uprawiana przezeń dziedzinajest orientalistyką to. Said, znawca li- teratury porównawczej, widział naukę jako dziedzinę politycznie zaangażowaną i dlatego również jego definicja ońentalisty oznacza osobę zaangażowaną czynnie w budowanie podwalin imperializmu dziewiętnasto- i dwudziestowiecznego. Z punktu widzęnia Saida orientalista tworzy sztuczny obraz Wschodu, zdeformo- wany, nieprawdziwy, wielokrotnie rasistowski. Oczywiście wiele tez Saida znajdu- je uzasadnienie w faktach, ale, jako intelektualista zaangażowany, wierzący, że na- uka ma służyć politycznej sprawie, nie wyobrażał on sobie ladzi, którzy mogliby badać daną dziedzinę bez motywów politycznychll. Said zwyklteż,jako orędowniksprawy palestyńskiej, dość wałtownie wygłaszać swoje kontrowersyjne poglądy, wią odbicie europejskiego imperialŁmu i rasizmu. Uwydatniająca nieścisłości ielu założrńoraz kwestionująca rozmaite paradygmaty myślowe, akceptowane w sferach naukowych i politycznych,praca Saida nabiera szczególnego znaczenia dziś, w czasach globalnej wojny z islamskim terroryzmem, uzmysławiając nam, żn w jakiejś mierze współczesny konflikt jest efektem przy- jętych niegdyś błędnych zńożeń na temat Orientu . 9RecenzjaPrzemysławaWielgoszazIIwydaniaksiązkiSaida:,,Odpowstaniaorientali- zmu minęło 200lat. Ma się on jednak bardzo dobrzę.Także i dziś mamy do czyrlteniazpopytem na głoszone w jego dyskursie stereotypy. Historia wraca, niestety nie farsą... Nieograniczona wojna prewencyjna, którą USA narzucają światu równie nieograniczone wsparcie dlalztaela, jakiego USA udzielają temu krajowi, przyczyniają się do prawdziwego odrodzenia. Spece odpropagandy wojennej i sprzedajni intelektualiści w rodzaju Bernarda Lewisa i Fouada Ajamiegopracowicie odgrzebują stare wizerunki wyznawców islamu. Wmawiają nam, że Arabowie nie są stworzeni ani do demokracji, ani do życia w ramach nowoczesnego pństwa narodowego, że najlepiej czują się w archaicznych wspólnotach klanowo-plemiennych. Te pseudoodkrycia pełne pseudoszacunku dla rzekomej arabskiej specyfiki mają bardzo konkretny cel. Mają uza-sadniĆ naukowo ultraprawicową i militarystyczną strategię Białego Domu, który zmierza do rozbicia pństw arabskich. Zaniast nich na Bliskim Wschodzie miałaby powstać mozaika ple-miennych autokracji, czy mówiąc bez ogródek - bantustanów. Tego rodzaju twory byłyby na tyle silne, by trzymać w ryzach swych poddanych i na tyle słabe, by nie móc przeciwstawić siępresji USA, Izraelai wielonarodowych kompanii naftowych, a co więcej potrzebowałyby Ame-ryki jako patrona i mediatora we wzajemnych stosunkach, Podobnie jak w XIX wieku rzekomawiedza o orientalnej specyfice ma słuŻyĆ skutecznemu narzuceniu ludom Bliskiego Wschodu kolonialnej strategii <<dziel i rządź>> (...) ;,Nowy Tygodnik Populamy : htę:// www,lewi-ca.pl/index.php?id=l0242 [wprowadzono kilka interpunkcyjnych poprawek - autor nie uznaje przecinków w zdaniach podrzędnych - pnyp. WPĄ. 10 Edward W. Said, Ońentalizm. Przelożyl: Witold Kalinowski. Wstępem opatrzył: Z,dzisłavł Zygulski jun., Biblioteka myśli współczesnej, Warszawa l99I, s,24. 1l ,,Said, którego poglądy były zdetermin owane przez rze,czywistą lub udawaną nienawiść dozachodniego <imperializmu>, a zwlaszcza amerykńskiej <hegemonii>>, prezentował polityczne, a nie naukowe podejście do tematu. Jako <intelektualista zaangńowany>, wierzący, że nauka po-winna być w sfużbie politycznej sprawy, Said nie był w stanie wyobrazić sobie ludzi badającychja-kieś zagadnienie ze względu na nie same, bez ukrytych motywów politycznych ; For Lust of Kno-wing: the Oientalist and their Enemies by Amir Tńeri, ,,Ash-Sharq al-Awsat , May 15, 2006: htę ://www. washingtonrepot. org/archivesĄ4mch_2006/0603074.htrnl.  138 W. PRZEMYSŁAW TUREK NR3_4 co sprawiło, iż niektórzy określali ę publicystyczną działalność ako intelektualnY tenoryzmlz. Said sam przyznal, że analizował orientalizm ,jako instytucję kultury brytyjskieji francuskiej (...) obejmującąPrzy tym tak różne dziedzĘ jak czysta wyobrńnia,hi, storyczne Indie i Lewant, tekst Biblii i biblijne zięmie, handel korzenny, armie kolo- nialne i długa tradycja kolonialnychrząd1w, godny podziwu korpus wiedzy akademic- kiej, rzesza <<orientalnych ekspertów>> i pracowników <<sfużb wschodnicb>, a takżeprofesorów orientalistyki (...)'13. Pomija więc celowo dzińania i osiągnięcia ońentali_ stów niemieckich, włoskich, rosyjskich i innych. ORIEI.ITALIST A PO O N ENTAUzu I E Opublikowanie książlki Saida można więc uznać za moment, w którym błyskotliwa, opierająca się na uproszczeniach, erudycyjna książka paradoksalnie utrwaliła arbitralnY obraz orientalistów _ naukowców pozostających w służbie potęg, pragnącychubezwłasnowolnić instrumęntalnie traktowany Orient. Literatura orientalna utrwalaĆ miała natomiast stereotypy wytworzone zarówno w biurach kolonialnych, jak i w sza- cownych instytucjach naukowych. Na nic się zdały protesty, że gdyby nie orientaliści, starożytne cywilizacje: babilońska, asyryjska, egipska, perska mogtyby nie zostać po-nownie odkryte lub w pełni zbadane. Na nic podkreślanie zasfug dla badń dokonanych na polu islamu ptzez tak negatywnie przez Saida ocenianych naukowców. Ziamo nieufności zostało zasianę - brak informacji o dokonaniach naukowych ba- daczy angielskich, francuskich, niemieckich, włoskich, rosyjskich i innych wzmagń fylko nieufność wobec obcych, któtzy albo w krzywym zwierciadle mieli przedstawiaĆ badanę kultury, albo wrogo lub lekcewźąco odnosili się do religii, az:właszcza islamu. Jak można bowiem mówić cokolwiek o zasfugach badaczy islamu, jeśli nie istniejearabska wersja Encyklopedii islamu, naukowego źródła, z którego czerpią pokolenia badaczy, zktórym polemizują, które wreszcie uzupełniają i zmieniająl4? Jeśli coś do-ciera do czytelnika muzułmńskiego, są to niekiedy pozycje niefortunnie dobrane: albodokonujące krytyki tekstu Koranu zgodnie z europejskimi wymogami hermeneutykils,co wobec dokĘny o objawieniu Ksiggi wywołuje sprzeciw, gniew i protesty, albo sąto dalekie od obiektywizmu rozprawy o podłożu religijnym, wykazujące wyższość a- nego wyznania nad innym, względnie trafiają się opracowania, zakładające, żeosiągnięcia na polu techniki, filozofii, matematyki, medycyny itd. były wyłącznie re-zultatem zapożyczeń z myśli greckiej. Nie da się zaprzeczyć, że w wypadku wielu kul- 12 ,,Intelektualny terroryzm takich pisarzy jak Edward Said"; Ibn Warraq w: The Legacy of Jihad, Islamic HolyWar and the Fate of Non-Muslims. Edited by Andrew G. Bostom, MD. Fore- word by Ibn Warraq, Prometheus Books, Amherst, New York 2O02, s.22. 13 Edward W. Said, op. cit., s.26-27, |a sana Encykloped,ia islalnu stala się złesztąobiektem ataków zapiekłych arrtyorientalistów: Tibawi (muzulmarrin palestyński, wykładający w London University's Institute of Education) ,,za- pewniał, żeżydzii hrześcijanie odgrywali zbyt [sic ] dużą rolę w pisaniu artykutów do Bulletin of the School of ońental and African Studies, jakrównież do Encyclopaedia of Islam. Ze względu na to Encyclopaedia of Islam powinna być poddana muzuhnńskiej cenzlrz.e"; Robert Irwin, For Lust of Knowing. The Ońentalists and their Enemies, Allarr Lane, an Imprint of Penguin Books,London 2Ń6, s.321. 15 źkby nie pozostawiać żadnych wątphwości: piszący te słowa opowiada się oczywiście zanaukowym podejściem do kryĘki teksfu Koranu.  NR3_4 oRtsNTALIŚclfur mieliśmy do czynienia z zapożyczeniami, ale nie należy zapominać o wytworachtwórczej amalgamacji, występującychzwlaszcza w kulturze arabskiej wczesnych wie-ków średnich, ponownie przejętych przezmyśl europejską. Said stał się źródłem, na które powofują się zwłaszcza autorzy arabscy, nięzależnie od wyznania, i muzułmńscy, krytykując powierzchowne (wedfug nich) podejście ba- daczy zachodnich do filozofii muzułmńskiejló, histońi nauki arabskiej i muzuhnń- skiej17 lub religiil8. Onmlqrłrrstł w DoBIE pRzEŁoMU Termin ,,orientalistyka , mimo że uważany przez ńektórych za ptzestarzńy, względnie wstydliwie zastępowany innymi, równie poddawanymi kryĘce określeniami ,,studia regionalne , ,,sfudia wschodnie (na co zwrócił uwagę Saidl), jest wcią żywy, a w języku polskim trudno określenie naukowca zajmującego się Wschodem zastąpićinnym odpowiednikiem (nie mówię o terminach precyzujących typu: arabista, indolog,iranista, furkolog itd.). Należy jednak zadać sobie pytanie: kim jest, a kim nie jestorientalista na przełomie II i III tysiąclecia? Sytuacja polityczna w trakcie wojny w Zatoce Perskiej oraz po jej zakończeniu,a takżę przemiany polityczne na Bliskim Wschodzie, wtaz z inwazją na Irak i upad- kiem dyktatora Saddama Husajna, sprawiły, iż wzrosło zapotrzebowanie na książki, komentarze lub artykuły prasowe. Któż mógłby się na ten temat wypowiadać, jeśli niespecjaliści? 16 ,,Ściśle mówiąc, <<Orient>> jest tym, co o nim sądzą ońentaliści: o bardziej ciąg abstrakcji opartych na pojęciach zrodzonych przez Zachód niż na wschodnich realiach. Filozofia mu- zułmńska nie powinna być traktowarra wyłączńejako odzwierciedlenie greckich idei. Powinna ona być uwżarra za sferę myśli, która zetknęła się z różnymi kulturami i rozwinęła się, czerpiącz ńch oraz z rozvłażń nń nauką muzułmńską, w niezalezną i oryginalną postać myśli tlozoftcz- nej (UbaiNooruddin,OńentalismandIslamicPhilosopły,Rutledge1998,fromt7leRoutledge Encyclopedia of Philosophy, general editor Edward Craig, Churchill College, University of Cam- bridge, UK. Copyńght 2001-2002 by Islamic Philosophy Online, [nc. l7 Jak stwierdza Saliba, wielu zwolenników Saida popelnia grzech orientalizmll, rozwńając przeszłość woich krajów. Paradoksem wedfug niego jest fakt,ilważają oni pierwsze wieki kali- fatu Abbasydów za złoty wiek cywilŁacji muzułmńskiej, a także dokonują podziafu na okresy srebrny oraz upadku, posfugując się terminami i chronologią opracowaną przez ońentalistów, zaz-wyczaj ńe zdając sobie z tego sprawy. Saliba widzi zresztą w Ę periodyzacji ukryty cel ońentalis- tów: podkreślenie roli odrodzenia naukowego w Xtr w, w Europie otaz lkazania renesansu jako europejskiego cudu:, The Pebble that Became a Fist-Full Rock: On the Continued Importance of Edward Said's Ońentalism by George S aliba, Logos 2.4 - Fall 2003, Logosonline 2003. 18 ,,Trzeba przyznać, że sfudia orientalistyczne naZachodzie ńe zawsze były natchnione czy- stym duchem naukowej bezstronności. I trudno zaprzeczyć, że niektórzy badacze islamu i arabiści dzialali świadomie na rzecz zdeprecjonowania islamu i jego wyznawców (. ..), Ka żdy sfudĘący islam - zwłaszczanaZachodzie - musi być świadom historycznego zjawiska orientalizmll, zarów-no jako akademickiej pasji, jak i środka wyzysku kulfurowego. Słowo <orientalizm>, używaneprzez mlzułmanów, odnosi się do kazdego zachodniego uczonego, sfudiującego islam - niezależ- nie od motywów - a przez to nieuchronnie zniekształcającego go (...). Zjawisko orientalŁmu to wię- cej nż zajęcie akademickie Abdurrńman R. S quire s, Ońentalism, Misinfolmation and Islam,last update: February 12ń, 20[ń., www.Muslim-Answers.org. 19 Edward W. S aid, op. cit., s. 24-25. I39  l40 W. PRZEMYSŁAW TUREK NR3-4 Kłopot polega na tym, że arabiści, ndolodzy, iraniści, turkolodzy zajmowali się i zajmają dziedzinami wąskimi i specjalistycznymi, wymagającymi benedyktyńskiejpracy i nie za:wszę chętnie odrywali się od biurka lub komputera, by wygłosić ex cą-thedra krótki komęntarz na temat efemerycznego wydarzenia politycznego lub kultu- rowego. W środkach masowego przekazu liczy się też sposób przekazv: albo się jestosobą medialną, albo ńe. Bardzo często specjalistą staje się reporter, który na bieżąco relacjonuje to, co obserwuje, lub to, co mu się wydaje, że obserwuje. Poja-wiają się więc komentarze i obserwacje nie zawsze zweryfikowane, opinie nie zaw-sze obiektywne (któż będzie się silił, by w tym samym czasie porównać informacje podane po arabsku, persku, turecku lub w hindi, a nawet w wypadku Indii również po angielsku, przez lokalne źródła)? Każdy reporter może mniej lub bardziej skrótowo ująć sytuację polityczną, wydarzenie religijne, kontrowersyjne wystąpienie duchow-nego lub polityka. Czy jego analiizy i oceny będą wiarygodne? Czy zrobiłby to lepiejprzygotowany do tego orientalista? Być może. Problem tkwi w czymś nnym. Po- wstają opracowania, dolyczące danego kraju, wydarzeńpo|itycznych, okraszone roz- ważaniami socjologicznymi, historycznymi i kulturowymi. O ile z historią bywa mniej kłopotliwie, gdyż można pomylić daty, nazwiska, rzadziej dynastie, o tyle roz-ważania socjokulturowe stają się śliskim gruntem. Książki Ryszarda Kapuściń- skiego, dotyczące Etiopii oraz Iranuz0, stĄ się klasyką publicystyki. Są błyskotli- we, napisane żywym językiem. Nie będą jednak źr6dłem historycznym sensu stńcto, gdyż są raczej uniwersalną parabolą. Autor jest też wrażliwy na niuanse kulturowe. Nie jestem jednak pewien, czy książki Wojciecha Giełżyńskiego, dotyczącelra- nu, stanowią rzeazowę wprowadzenie do kultury i historii tychże krajów2l. Trudno to też powiedzieć o ostatniej książce Krzyszźofa Mroziewic z*2, ostto krytykowanejprzez indologów.Dziennikarz i reporter mogą sobie pozwolić na wiele, ale to ich teksty kształtująświadomość biorową. Orientalista, wypowiadając się na temat danego wydarzenia po- litycznego, zwykJważyć słowa, omawiać racje obu stron, powoływać się naźródłalo- kalnę, z którymi sig wcześniej lub przed chwilą zapoznń, musi znać nie tylko kontro- wersyjne wypowiedzi Oriany Fallaci23, ale także - poproszony o komentarz - spróbować przeanalizować, dlaczego ta lub inna wypowiedź wywołuje zamieszki, pale-nie flag, podpalanie konsulatów, demonstracje religijne. Iaaczej zatem wygląda uogól- nienię arabisty Janusza Daneckiego, indologa Piotra Kłodkowskiego, arabisty Marka Dziękana, specjalizującego się w kwestiach bliskowschodnich socjologa An- drzeja Kapiszewskieg o, ainaczej pełnego emocji reportera, którego szanuję oczy-wiście za zaangńowanię i za fakt, że często naraża swe życie, by przynieść najnowszeinformacje. 20 Ryszard K ap u ś c iń sk i, Cesan, Warszawa 1978; R. K apu ś ciń s k i, Szachinszach,War- szawa 1982. 21 Wolciech Giełżyński, Rewolucja w imię Allacha, Waszawa 1979; W, Giełżyński, Byłem goŚciem Chomeiniego, Warszawa 1981; W. Gieł ż yń ski, Szatan wraca do lranu, Warsza-wa 2001. Ż2 Krzysztof Mroziewicz, Cakra, czyli kołowa histońa Indii,Byd,goszcz2006. 23 Oriana F al1 aci, La rabbia e l orgoglio (Wścielclość duma),Nzzoh200l; O. F allaci, Lafona della ragione (Siła rozumu),Rizzoli2004.
Related Search
Czy
Similar documents
View more...
We Need Your Support
Thank you for visiting our website and your interest in our free products and services. We are nonprofit website to share and download documents. To the running of this website, we need your help to support us.

Thanks to everyone for your continued support.

No, Thanks